środa, 11 kwietnia 2012

Historia narciarstwa biegowego

Narciarstwo biegowe jest bardzo popularne w Europie, Kandzie i Rosji. Również w USA można znaleźć coraz więcej fanów tego sportu.
Narciarstwo biegowe pochodzi z krajów skandynawskich. Było zapoczątkowane już w czasach prehistorycznych. Wykorzystywano je do polowań i transportu zimą. Kraje skandynawskie posiadały piechotę narciarską do działań wojennych zimą. 
W Ameryce Północnej używano rakiet śnieżnych które pomagały w myśliwym, natomiast Indianie używali ich sporadycznie.
W Polsce narciarstwo biegowe zapoczątkowało na przełomie XIX i XX wieku, a w 1919r. powstał Polski Związek Narciarski. 
Dawne narty były robione z drewna, a kijki z bambusa. Pierwsze zapięcia były zrobione z cienkich drewnianych nici.
Pierwsze zawody narciarskie zostały zorganizowane już w połowie XIX wieku w Norwegii. 
Od 1922 istnieje jeden z najbardziej znanych maratonów - Bieg Wazów. 
W latach 70 odbywało się coraz więcej zawodów w których brali udział zawodnicy i amatorzy. 
W 1981 powstała organizacja skupiająca największe biegi narciarskie na świecie - Worldloppet. 



wtorek, 10 kwietnia 2012

Cytaty

Znalazłam w internecie parę fajnych cytatów o sporcie :) Mi się bardzo podobają 

"Życie ludzkie to jakby olbrzymie zawody sportowe, których jesteśmy zarówno uczestnikami, jak i widzami."
"Ludzie, którzy nie wierzą, nie wygrywają."
"Nie ma mistrzów. Nikt nie jest najlepszy. W każdej walce musisz pokazać maksimum swoich możliwości."
"Sport sam w sobie jest piękny, niczego nie trzeba dodawać. Pozbawiony bezinteresowności przestanie być sportem, a nie stanie się cyrkiem. Powtarzam do znudzenia, że istotą sportu jest rywalizacja, wola walki. Sport jest demokratyczny i sprawiedliwy. Jest zaprzeczeniem fałszu, przemocy i hipokryzji. Jest aktem dzielności i poświęcenia."
"Każdy rodzaj sportu niesie ze sobą bogaty skarbiec wartości. Ćwiczenie uwagi, kształcenie woli, wytrwałości, odpowiedzialności, znoszenie trudu i niewygód, duch wyrzeczenia i solidarności, wierność obowiązkom – to wszystko należy do cnót sportowca." 

Zgadzacie się z nimi? :) 
Jak macie jeszcze jakieś inne, to piszcie w komentarzach. ;)


poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Dlaczego narciarstwo biegowe?

Odpowiedz wcale nie jest taka prosta. Już od jakiegoś czasu zastanawiam się dlaczego akurat wybrałam ten sport. Co w nim takiego znalazłam? Ale chyba znalazłam w nim po prostu siebie.
Nie jestem raczej osobą zbytnio towarzyską. Bardzo cenię sobie spokój. No ale teraz nasuwa się pytanie, skoro lubię spokój, dlaczego chcę uprawiać sport zawodowo i dlaczego akurat narciarstwo, przecież wydawałoby się, że to wcale nie jest zbytnio spokojny sport. Ano właśnie, wydawałoby się. Wbrew pozorom nie jest to wcale, aż takie szalone, oprócz zawodów oczywiście. :) 
Nie jest to sport drużynowy, więc "działam" sama, nie jestem od nikogo zależna. Za swoje błędy odpowiadam tylko ja i nie muszę odpowiadać za błędy innych.  Nikt mi nie gada: "staraj się bardziej" ,"grasz jak niezdara" itp. 
Najbardziej w narciarstwie podoba mi się to, że jest po prostu "cichy". Na trasie tylko co jakiś czas kogoś mijam, a tak to słyszę tylko swój oddech i swoje myśli. Jestem tylko ja i las. :) Do tego w narciarstwie jest coś takiego co mnie do niego przyciąga, mimo szczerych chęci, nie umiem opisać tego słowami. Jest to wspaniały sport. To jest moje zdanie oczywiście, dużo ludzi się może ze mną nie zgodzić i się wcale nie pogniewam ;)
A co do tego, że nikt mi nie robi uwag, to tak nie do końca, bo ja sobie sama w myślach mówię "stać Cię na więcej", "przyłóż się bardziej" itp. No ale to nie to samo jakby mi ktoś inny tak gadał, a tego nienawidzę :D 
Nie wyobrażam sobie mojego życia bez sportu, bez nart.
No to mniej więcej napisałam wam dlaczego wybrałam ten sport, a nie jakiś inny. Ale dalej pozostaje pytanie dlaczego chcę związać z narciarstwem swoją przyszłość? 
I niestety tego sama, w zupełności, nie wiem. Może dlatego, że chcę pokazać ludziom, że te 2 dechy zwane nartami i 2 metalowe kije ze szpikulcem na końcu, zwane kijkami są najwspanialszymi rzeczami jakie ludzkość wymyśliła. Ale to raczej z tego powodu powstał ten blog :)  W sumie po części odpowiedz na to pytanie można znaleźć w pierwszej notce . :) 



Pierwsze kroki na nartach

Narciarstwo biegowe w porównaniu do zjazdowego jest bardzo proste. Chociaż na początku można czuć się bardzo dziwnie z długimi "deskami" na nogach, to po pewnym czasie, jeśli jest się cierpliwym, robi się bardzo fajnie. :) Ważne jest aby pamiętać o tym, że narty są śliskie i jak pójdzie się od razu na trudną trasę z podjazdami i zjazdami to nic dobrego z tego może nie wyniknąć.
Na początku proponowałabym spróbować jechać powoli stylem klasycznym (równoległe ustawienie nart). Na styl dowolny (łyżwowy) przyjdzie czas później. :) Kijkami odpychamy się z w miarę prostymi rękami, naprzemiennie z nartami (lewa narta - prawy kijek, prawa narta - lewy kijek...). Jest to styl klasyczny skrzyżny. Jeśli już się czuje bardziej pewnie na nartach, pod górę można spróbować techniki klasycznej jodełki ( < ). Tylko trzeba pamiętać żeby nie użyć ślizgu.
Bardzo ważne jest żeby nie panikować jeśli nabierzemy za dużą prędkość, tylko zachować spokój. W spokoju łatwiej jest opanować sytuację. :) Nie powinno się również zrażać jeśli się przewrócimy lub coś nam nie wyjdzie, bo w końcu nikt od razu mistrzem nie został. ;) 
Najlepiej jest uczyć się na trasach przygotowanych do narciarstwa biegowego i jeśli jest taka możliwość wziąć parę lekcji z instruktorem. 


Ja uczyłam się sama i na niestety nieprzygotowanych, zawianych śniegiem trasach. Niestety dlatego, że na nieprzygotowanej trasie jeździ się trudno, nawet już doświadczonej osobie, a co dopiero komuś kto narty założył pierwszy raz. :D Na takich trasach, jeśli nie ma dużo śniegu są różne przeszkody typu wystających korzeni lub kamieni, co jest denerwujące dla nas i nie dobre dla nart z powodu zarysowań, które mogą powstać przy takim biegu. A jeśli jest dużo śniegu, narty się zapadają, co nie daje żadnej przyjemności z jazdy.  


Życzę powodzenia tym którzy chcą spróbować, i tym którzy się uczą. :) 


A tak wyglądałam jak pierwszy raz miałam narty na nogach :D 
Trochę to niezdarnie wyglądało :D



niedziela, 8 kwietnia 2012

Jakuszyce

Trasy biegowe w Jakuszycach są najlepszym miejscem do uprawiania narciarstwa biegowego w Polsce. Łączna długość tras wynosi ok. 100km, są bardzo dobrze przygotowane, o różnych poziomach trudności, zarówno dla początkujących, jak i dla doświadczonych narciarzy. Są to najlepsze trasy do stawiania pierwszych kroków na nartach. Śnieg leży tam nawet do późnej wiosny.
Jakuszyce znajdują się niedaleko Szklarskiej Poręby, przy granicy z Czechami. 
Są tam 4 wypożyczalnie nart, możliwość wynajęcia instruktora. 
W Jakuszycach co roku, w pierwszy weekend marca, organizowany jest Bieg Piastów. Jest to największa impreza narciarska w Polsce. Bierze w niej udział około kilka tysięcy osób z różnych krajów.
Bieg retro - do tego biegu zawodnicy używają tylko starego, zabytkowego sprzętu (bez plastiku). Bieg Retro odbył się pierwszy raz w 2004 i od tego czasu organizowany jest co roku. 
Organizowane są tam również wyścigi psich zaprzęgów. :)
Schroniska w Jakuszycach: 
- Schronisko Orle - położone w górach Izerskich 
- "Chatka Górzystów" - położona na Hali Izerskiej, najczęściej nie ma tam prądu, co można potraktować za dużą atrakcję ;)
Parę zdjęć z Jakuszyc: 








Ja uważam, że Jakuszyce są bajecznie piękne, szczególnie zimą. :) 

sobota, 7 kwietnia 2012

Techniki biegania na nartach

STYL KLASYCZNY














Do tego stylu najlepiej używać wąskich, lekkich nart. Trasy do tej techniki powinny być specjalnie przygotowane (dwa równoległe rowki). Styl klasyczny dzieli się na:
- amatorski - obie narty cały czas suną po śniegu, nie odrywamy ich od podłoża 
- zawodniczy - gdy jedna narta przylega do podłoża, druga jest odrywana od ziemi(tak jak widać na zdjęciu powyżej) 
Sposoby biegu:
- jodełka - używa się jej do podbiegania pod górę. 2 narty są rozłożone, im bliżej początku nart, tym odległość między nimi jest większa ( < ) !!! Nie można używać ślizgu !!!
- bezkrok - odpychamy się kijkami równocześnie, gdy kijki przenoszone są do przodu wykonuje się odbicie dwoma nartami. 
- jednokrok - tak samo jak w technice poprzedniej, tyle że wykonuje się odbicie jedną nartą. 
- bieg skrzyżny - w czasie jednego kroku wykonujemy ślizg jednej narty. Odepchnięcia kijkami wykonywane są na przemiennie z nartami. (prawy kijek - lewa narta, lewy kijek - prawa narta,... jak na zdjęciu powyżej)

STYL DOWOLNY (ŁYŻWOWY)




Do tego stylu powinno używać się nart krótszych, twardszych i szerszych niż do stylu klasycznego. Kijki natomiast powinny być dłuższe. 
Technika ta jest szybsza od stylu klasycznego. Nazywana jest również "łyżwą" ponieważ ruchy są podobne do tych wykonywanych podczas jazdy na łyżwach albo rolkach.  
W stylu dowolnym sposobu są bardzo różne i dostosowane do warunków, nie posiadają nazw.




Do obu tych technik wykorzystywane są różne specjalistyczne narty i buty (np. nie przypnie się buta przeznaczonego do stylu klasycznego do narty przeznaczonej do stylu łyżwowego i odwrotnie). Do tego różnią się długością, twardością i szerokością.  Ale istnieją również narty i buty uniwersalne przeznaczone do obu tych technik. 


Justyna Kowalczyk - życiorys

Justyna Kowalczyka urodziła się 19 stycznia 1983r. w Limanowej. Już od początku była niezwykle uzdolniona w różnych dziedzinach sportowych: biegi płaskie, przełajowe, koszykówka, piłka ręczna. Jej pierwszym trenerem był Stanisław Mrowca w klubie Maraton Mszana Dolna, do którego trafiła jak miała 12 lat. Po sześciu miesiącach zwyciężyła w biegu na 3km stylem klasycznym. Po tym wydarzeniu postanowiła, że swoją przyszłość zwiąże z narciarstwem biegowym. 
Poszła do szkoły mistrzostwa sportowego w Zakopanem, mimo niezadowolenia jej rodziców. W czasie pobytu w szkole, jej trenerem był Ludwik Tokarza, ale zainteresował się nią Aleksander Wierietielny, który ustalał dla niej plany treningowe. W grudniu 2001r. już w drugim starcie w zawodach Pucharu Świata, Justyna zdobyła pierwszy pucharowy punkt. Przez kolejne lata osiągała coraz lepsze rezultaty. Jednak w 2005r. została zdyskwalifikowana, ponieważ wykryto u niej lek, który był zabroniony. Środek ten przepisał jej lekarz w szpitalu powiatowym na ból ścięgna Achillesa. Niestety Justyna nie wiedziała, że zażywanie tego leku powinna zgłosić do kontroli antydopingowej. Potem jednak zdecydowano o zmniejszeniu kary do 6 miesięcy, dzięki odwołaniu i argumentom złożonym do federacji narciarskiej. 
Po raz pierwszy na podium pucharu świata znalazła we Włoszech w Otepaeae. W Turynie podczas zawodów olimpijskich zdobyła brązowy medal na dystansie 30km stylem dowolnym. Później każdy następny rok był coraz lepszy.
W czasie mistrzostw świata w Oslo zabrakło jej 4 sekund do złotego medalu w biegu na 10km stylem klasycznym. W Norwegii zdobyła trzecią z rzędu kryształowa kulę, dzięki temu została drugą zawodniczką w historii, której się to udało. 


W 2009r. została magistrem, obroniła pracę magisterską "Analiza obrażeń treningowych Justyny Kowalczyk w sezonie 2002-2003".  

A co po sezonie?


Niestety już koniec zimy. Chyba jestem jedyną osobą która się z tego nie cieszy. No bo jak wiadomo koniec zimy oznacza koniec sezonu. No, ale przecież nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Nareszcie będzie ciepło... O mam pomysł. Najlepszym rozwiązaniem byłoby... ciepły śnieg. :D Taki śnieg latem, byłby ciepły i by się nie topił. O tak, to by mi się podobało. :) No ale niestety takich cudów nie ma, chyba że po prostu wata, ale raczej nie byłaby dobra do jazdy na nartach. Więc trzeba w jakiś inny sposób trzymać formę.
Najlepszym rozwiązaniem są nartorolki:
Wiązania w łyżworolkach są te same co w zwykłych nartach biegowych, więc można zakładać te same buty.  
Ja osobiście jeszcze nie próbowałam, ale podobno warto.








Zdjęcie Justyny Kowalczyk


Dobrym rozwiązaniem jest również:
- bieganie
- jazda na rowerze 
- siłownia 
- jazda na rolkach 
Najlepszy efekt oprócz łyżworolek daje siłownia i bieganie. 

Czym jest dla mnie narciarstwo

Narciarstwo biegowe to moja pasja, moje życie.Treningi są dla mnie jednymi z najpiękniejszych momentów, traktuję je jak najwspanialszy obowiązek, nigdy nie myślę, że jest to jakiś przymus, a zmęczenie po nich jest równie przyjemne. Chociaż mam dopiero paręnaście lat, wiem że, z narciarstwem chcę związać moją przyszłość i nikt nie może mi w tym przeszkodzić. Dla nikogo z tego nie zrezygnuję. Dla nart mogę dużo poświęcić. Oczywiście nie wszystko, bo istnieją rzeczy ważniejsze od sportu, ale na pewno oceny w szkole mogę poświęcić. ;p 
Kiedyś ktoś się mnie spytał, po co Ci to? Będziesz miała przez to tylko stres, zmęczenie, a szanse, że osiągniesz sukces są bardzo nikłe, a nawet jak coś osiągniesz, to do czego Ci to będzie potrzebne?
Ale przecież jeśli się nie próbuje, nie stara, wtedy się nigdy niczego nie osiągnie. Nie rodzimy się po to, żeby tylko umrzeć, ale żeby coś osiągnąć, życie nie polega tylko na podstawowych czynnościach, niezbędnych do przeżycia. Każdy z nas powinien mieć jakiś cel, do którego będzie dążył, pasje która będzie nadawała sens jego życiu. W większości przypadków nasze życie należy tylko do nas, my jesteśmy jego panem i od nas tylko zależy co osiągniemy, jak je przeżyjemy. Czy po prostu urodzimy się i umrzemy, nie pozostawiając żadnego śladu po nas, czy urodzimy się i będziemy żyć tak, aby wszystko co robi przyniosło pożytek, dla nas i dla innych, czy pozostawimy ślad po sobie, i od nas zależy czy ten ślad, wspomnienie będzie dobre, czy złe.
Ja za swój życiowy cel wybrałam narciarstwo biegowe, to ono nadaje sens mojemu życiu. Dzięki temu chce pozostawić coś po sobie na tym świecie. Nie mam zamiaru zgromadzenia ogromnej sumy pieniędzy, bo przecież nie o to chodzi, ale chcę to robić dla siebie i dla innych. I to właśnie będzie to coś dobrego co po sobie pozostawię. 


Na tym blogu będę starała się pokazać wam, jak wspaniałym sportem jest narciarstwo biegowe :) 
Zachęcam wszystkich do czytania mojego bloga i komentowania.  

Pozdrawiam wszystkich miłośników narciarstwa biegowego i również tych którzy nie podzielają naszego zamiłowania. ;**