Odpowiedz wcale nie jest taka prosta. Już od jakiegoś czasu zastanawiam się dlaczego akurat wybrałam ten sport. Co w nim takiego znalazłam? Ale chyba znalazłam w nim po prostu siebie.
Nie jestem raczej osobą zbytnio towarzyską. Bardzo cenię sobie spokój. No ale teraz nasuwa się pytanie, skoro lubię spokój, dlaczego chcę uprawiać sport zawodowo i dlaczego akurat narciarstwo, przecież wydawałoby się, że to wcale nie jest zbytnio spokojny sport. Ano właśnie, wydawałoby się. Wbrew pozorom nie jest to wcale, aż takie szalone, oprócz zawodów oczywiście. :)
Nie jest to sport drużynowy, więc "działam" sama, nie jestem od nikogo zależna. Za swoje błędy odpowiadam tylko ja i nie muszę odpowiadać za błędy innych. Nikt mi nie gada: "staraj się bardziej" ,"grasz jak niezdara" itp.
Najbardziej w narciarstwie podoba mi się to, że jest po prostu "cichy". Na trasie tylko co jakiś czas kogoś mijam, a tak to słyszę tylko swój oddech i swoje myśli. Jestem tylko ja i las. :) Do tego w narciarstwie jest coś takiego co mnie do niego przyciąga, mimo szczerych chęci, nie umiem opisać tego słowami. Jest to wspaniały sport. To jest moje zdanie oczywiście, dużo ludzi się może ze mną nie zgodzić i się wcale nie pogniewam ;)
A co do tego, że nikt mi nie robi uwag, to tak nie do końca, bo ja sobie sama w myślach mówię "stać Cię na więcej", "przyłóż się bardziej" itp. No ale to nie to samo jakby mi ktoś inny tak gadał, a tego nienawidzę :D
Nie wyobrażam sobie mojego życia bez sportu, bez nart.
No to mniej więcej napisałam wam dlaczego wybrałam ten sport, a nie jakiś inny. Ale dalej pozostaje pytanie dlaczego chcę związać z narciarstwem swoją przyszłość?
I niestety tego sama, w zupełności, nie wiem. Może dlatego, że chcę pokazać ludziom, że te 2 dechy zwane nartami i 2 metalowe kije ze szpikulcem na końcu, zwane kijkami są najwspanialszymi rzeczami jakie ludzkość wymyśliła. Ale to raczej z tego powodu powstał ten blog :) W sumie po części odpowiedz na to pytanie można znaleźć w pierwszej notce . :)
Nie jestem raczej osobą zbytnio towarzyską. Bardzo cenię sobie spokój. No ale teraz nasuwa się pytanie, skoro lubię spokój, dlaczego chcę uprawiać sport zawodowo i dlaczego akurat narciarstwo, przecież wydawałoby się, że to wcale nie jest zbytnio spokojny sport. Ano właśnie, wydawałoby się. Wbrew pozorom nie jest to wcale, aż takie szalone, oprócz zawodów oczywiście. :)
Nie jest to sport drużynowy, więc "działam" sama, nie jestem od nikogo zależna. Za swoje błędy odpowiadam tylko ja i nie muszę odpowiadać za błędy innych. Nikt mi nie gada: "staraj się bardziej" ,"grasz jak niezdara" itp.
Najbardziej w narciarstwie podoba mi się to, że jest po prostu "cichy". Na trasie tylko co jakiś czas kogoś mijam, a tak to słyszę tylko swój oddech i swoje myśli. Jestem tylko ja i las. :) Do tego w narciarstwie jest coś takiego co mnie do niego przyciąga, mimo szczerych chęci, nie umiem opisać tego słowami. Jest to wspaniały sport. To jest moje zdanie oczywiście, dużo ludzi się może ze mną nie zgodzić i się wcale nie pogniewam ;)
A co do tego, że nikt mi nie robi uwag, to tak nie do końca, bo ja sobie sama w myślach mówię "stać Cię na więcej", "przyłóż się bardziej" itp. No ale to nie to samo jakby mi ktoś inny tak gadał, a tego nienawidzę :D
Nie wyobrażam sobie mojego życia bez sportu, bez nart.
No to mniej więcej napisałam wam dlaczego wybrałam ten sport, a nie jakiś inny. Ale dalej pozostaje pytanie dlaczego chcę związać z narciarstwem swoją przyszłość?
I niestety tego sama, w zupełności, nie wiem. Może dlatego, że chcę pokazać ludziom, że te 2 dechy zwane nartami i 2 metalowe kije ze szpikulcem na końcu, zwane kijkami są najwspanialszymi rzeczami jakie ludzkość wymyśliła. Ale to raczej z tego powodu powstał ten blog :) W sumie po części odpowiedz na to pytanie można znaleźć w pierwszej notce . :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz